Postępowanie upadłościowe w Danii

Spis treści
Postępowanie upadłościowe w Danii 2
Wypłacalność i niewypłacalność 2
Nieopłacone rachunki 2
Powołanie do życia kolejnej firmy 3
Spłata długów przed ogłoszeniem upadłości 3
Etapy postępowania upadłościowego 3
List z sądu 4
Rozprawa 4
Brak kontroli nad firmą 4
Koniec postępowania 5
Zakaz zarządzania firmami 5

Postępowanie upadłościowe w Danii
Prawdopodobnie każdy, kto kiedykolwiek próbował swoich sił w biznesie jako przedsiębiorca, miał obawę, że zabraknie mu pieniędzy. Techniczny zwrot określa to mianem bankructwa, zaś cały proces nazywany jest postępowaniem upadłościowym. Jak to wygląda w przypadku spółek z ograniczoną odpowiedzialnością – IVS, ApS, A/S – w Danii?

Wypłacalność i niewypłacalność
Upadłość częstokroć jest skutkiem przedłużającej się niewypłacalności. Jeżeli dochody firmy przez długi czas są niewielkie bądź nawet mniejsze niż wydatki, sytuacja przedsiębiorstwa z czasem może pogorszyć się na tyle, że firma zbankrutuje. W momencie, gdy zobowiązania finansowe firmy opiewają na kwotę 10 tys. DKK, zaś na koncie dostępne jest 11 tys. DKK, po spłaceniu długu wciąż będzie tysiąc koron duńskich. Zatem, przedsiębiorstwo nadal jest wypłacalne. Tymczasem, kiedy aktywa są mniejsze niż długi, wówczas można mówić o niewypłacalności. W praktyce, odnosi się to do sytuacji, gdy zobowiązanie opiewa przykładowo na kwotę 11 tys. DKK, a na koncie znajduje się jedynie 10 tys., które rzecz jasna nie wystarczy na uregulowanie należności. W związku z tym powstaje zadłużenie, a co za tym idzie, firma jest niewypłacalna.

Nieopłacone rachunki
Niezadowolenie z usług wykonywanych na rzecz firmy, powinno znaleźć odzwierciedlenie w pisemnych skargach. Brak płatności za rachunki może stać się przyczyną skierowania sprawy do sądu. Wówczas, wcześniejsze, udokumentowane na piśmie skargi będą przemawiały na korzyść przedsiębiorstwa, o ile przed rozprawą nie dojdzie do ugody.

Przedłużający się okres, w którym rachunki nie są opłacane skutkują po pewnym czasie wezwaniami oraz groźbami podjęcia kroków prawnych. W takim wypadku, niezbędne jest podjęcie konkretnych działań:

1. niezadowolenie z usługi powinno spotkać się z pisemną skargą. Wystarczy napisać maila oraz opisać, na czym polega problem i zaproponować rozwiązanie;
2. w przypadku braku pieniędzy na pokrycie kosztów za rachunki, dobrze jest zadzwonić do wierzyciela i wyjaśnić sytuację. Szczera rozmowa niejednokrotnie może skutkować zrozumieniem trudnego położenia finansowego i wydłużeniem okresu spłaty. Brak jakichkolwiek działań jest w tego rodzaju sytuacjach jedną z najczęstszych przyczyn skierowania sprawy do sądu. Oczywiście dużo zależy także od wysokości długu oraz przyczyny niepłacenia rachunków.

Dorze jest też rozważyć wysłanie rachunku zysku i strat oraz salda do wierzyciela, który jeżeli zdecyduje się skierować sprawę do sądu, będzie zmuszony ponieść koszty rozprawy oraz opłacić prawnika, ponieważ przedsiębiorstwo jako strona pozwana jest niewypłacalne. Stąd zmniejsza się ryzyko zaistnienia takiej sytuacji.

Powołanie do życia kolejnej firmy
Niezależnie od tego, czy proces upadłościowy właśnie trwa czy został już zakończony, przedsiębiorca może otworzyć nową działalność gospodarczą. Podjęcie się otworzenia kolejnego biznesu może się okazać bardziej korzystne w trakcie postępowania niż po jego zakończeniu. Taki stan rzeczy jest spowodowany tym, że po ogłoszeniu bankructwa, właściciel firmy przy zakładaniu następnej działalności może zostać poproszony przez Urząd Skarbowy o wpłacenie kaucji zabezpieczającą. Kwota kaucji zwykle oscyluje w przedziale od 100 do 200 tys. DKK. Dobra wiadomość jest taka, że zapłacona kaucja może zostać, po zarejestrowaniu firmy, wykorzystana na opłacenie podatku VAT lub podatków pracowniczych.

Spłata długów przed ogłoszeniem upadłości
Próba uregulowania zobowiązań, które przerastają możliwości finansowe przedsiębiorstwa, mogą zostać zakwestionowane. Chodzi tu o sytuację, w której firma podejmuje się spłacić w większej części jednego konkretnego wierzyciela, podczas gdy pozostali nie otrzymują żadnych lub też niewielkie wpływy. Wówczas zdarza się, że kurator może prześledzić transakcje do nawet dwóch lat wstecz i poprosić wierzyciela o zwrot pieniędzy przedsiębiorstwu. Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku banków. Zapłacone raty kredytu mogą zostać uznane za nieważne jedynie, kiedy firma poinformuje wcześniej bank o swoich problemach finansowych. Ze względu na to, ze wiele kredytów hipotecznych jest pod zastaw majątku osobistego, dobrze jest nie informować banku o trudnej sytuacji firmy, co skutkowałoby zajęciem rat kredytowych przez kuratora.

Etapy postępowania upadłościowego
Jak zapewne łatwo się domyślić, postępowanie upadłościowe jest rozłożone w czasie. Nie da się bowiem z dnia na dzień ogłosić bankructwa. Zanim to nastąpi konieczne jest rozwiązanie pewnych, trudnych kwestii, jak np. pracowników, którzy nie otrzymali wynagrodzenia, spłaty kredytu bądź dostawców oraz innych wierzycieli. Wszystko to wymaga czasu.

List z sądu
Pierwsze zawiadomienie z sądu powinno być sygnałem dla przedsiębiorcy do rozpoczęcia pewnych przygotowań. Właściciel firmy, której grozi bankructwo powinien w pierwszej kolejności zadbać o księgowość. Dlaczego? Otóż, księgowość nie jest tylko narzędziem wykorzystywanym przeciwko firmie przez kuratora. Księgowość może posłużyć przedsiębiorcy do wywalczenia prawa do zarządzania w przyszłości innymi firmami (jeśli będzie chciał takie założyć). Zakaz zarządzania firmami, z powodu ogłoszenia w przeszłości upadłości firmy, nałożony przez sąd jest nazywany „kwarantanną upadłości”.

Rozprawa
Po skierowaniu przez wierzyciela sprawy do sądu, przedsiębiorca zostanie powiadomiony o wyznaczonej dacie rozprawy. Obecność jest w zasadzie obowiązkowa. Aczkolwiek alternatywnym rozwiązaniem w trudnych sytuacjach jest połączenie telefoniczne. W celu skorzystania z tej opcji, przedsiębiorca winien wcześniej skontaktować się w tej sprawie z sądem i poinformować o powodach. Jednocześnie warto podkreślić, że niestawienie się w sądzie może doprowadzić nawet do aresztowania.

Brak kontroli nad firmą
W momencie wszczęcia procesu upadłościowego, właściciel de facto tarci moc decyzyjną. Kurator przejmuje kontrolę nad przedsiębiorstwem i jego finansami, w tym nad firmowym rachunkiem w banku. Kurator to prawnik wyznaczony przez sąd, a jego zadaniem jest zabezpieczenie jak największych środków na spłatę wierzycieli. W związku z tym przedsiębiorca:
• traci dostęp do konta bankowego;
• w siedzibie firmy mogą zostać wymienione zamki, by uniemożliwić właścicielowi wejście do lokalu. Działanie to jest podejmowane często bez wcześniejszego ostrzeżenia, aby przedsiębiorca nie miał możliwości usunięcia z firmy żadnych aktywów.

Wszelkie nieuregulowane należności od klientów również zostaną przejęte przez kuratora, który równocześnie będzie starał się spieniężyć cały majątek firmy. W takich sytuacjach zwykle liczy się czas, stąd ceny wystawianych przedmiotów często są niskie. Równocześnie warto pamiętać, że właściciel również ma prawo wykupić aktywa ze swojej firmy od kuratora.

Cały proces, który prowadzi ostatecznie do ogłoszenia bankructwa nie jest wcale aż tak krótki:
• wyznaczeni rozprawy zajmuje zazwyczaj około miesiąca lub dwóch;
• jeśli doliczyć do tego okres niewypłacalności firmy, często jest to mniej więcej 3 do 6 miesięcy;
• praca kuratora trwa przez około rok, dwa, a czasem nawet dłużej.

Koniec postępowania
Ogłoszenie upadłości firmy następuje w momencie, gdy kurator skończy swoją pracę. Wówczas wysyła przegląd bankructwa, w którym zawarte są informacje na temat tego: • ile pieniędzy zrealizowano z aktywów; • oraz ile zostanie wypłacone wierzycielom. Oprócz tego firma zmieni status na „bankructwo”, a numer CVR nie będzie dłużej wyświetlany. Od tej pory ani sąd, ani kurator nie będą więcej kontaktowali się z przedsiębiorcą, ponieważ firma została zamknięta, zaś niespłacone długi zniknęły razem z przedsiębiorstwem.

Zakaz zarządzania firmami
Prokuratura może wszcząć postępowanie sądowe przeciwko przedsiębiorcy za złe prowadzenie zarządu. Odnosi się to m. in. do zaniedbań w zakresie księgowości. Skutkiem tego, osoba przeciwko, której toczy się sprawa może zostać objęta zakazem zarządzania innymi firmami na okres 1 roku do 3 lat. Jest to tak zwana „kwarantanna upadłościowa”. Złamanie zakazu może zostać ukarane grzywną, a w ekstremalnych przypadkach nawet karą 6 miesięcy pozbawienia wolności.